Transkrypcje nagrań

Transkrypcja nagrania na tekst a dyskrecja

Czy moje nagrania będą bezpieczne? Czy są przechowywane w internecie? Kto ma do nich dostęp? Czy możemy spisać klauzulę poufności? Takie pytania zadają mi czasem Klienci i w tym wpisie na nie odpowiem.

 

Transkrypcja nagrania poufnego

Jakie nagrania można zaliczyć do poufnych? Według mojej etyki zawodowej wszystkie. I nieważne, z jakiego powodu Klient chce mieć pewność bezpieczeństwa powierzonych informacji, muszę być dyskretna. Transkryptora, podobnie jak prawnika, psychologa czy księdza, obowiązuje tajemnica zawodowa. Są jednak takie transkrypcje nagrań, które wymagają szczególnego bezpieczeństwa danych.

 

Sesja terapeutyczna czy coachingowa to okoliczność, w której ludzie wypowiadają najgłębiej skrywane myśli, okazują silne emocje, mogą płakać. Czasem trudno jest ujawnić się z tym nawet przed terapeutą, cóż dopiero przed obcą osobą wykonującą transkrypcje rozmów. Bywa jednak, że w procesie certyfikacji terapeuci muszą przedstawić zapis sesji, ponieważ taki jest wymóg szkoły. Zapewniam, że do każdego z takich zleceń podchodzę z najwyższym szacunkiem, delikatnością, a przede wszystkim dyskrecją. Gdybym znalazła się w sytuacji pacjenta, liczyłabym na to samo. Jestem również świadoma odpowiedzialności terapeuty albo coacha, który zleca przepisywanie nagrań osobie trzeciej.

 

Rozmowa biznesowa również często zawiera treści, które w żadnym wypadku nie mogą wypłynąć – i ode mnie nie wypłyną. Transkrypcja rozmowy biznesowej może obejmować zapis negocjacji, dane finansowe, personalne czy strategiczne. W dodatku niewykluczone, że z usług jednego wykonawcy korzystają konkurencyjne firmy. W takiej sytuacji dyskrecja to podstawa.

 

Przepisywanie nagrań prywatnych również wymaga dyskrecji. Dyktowane listy czy rodzinne wspomnienia często zawierają informacje, które zamierzamy przekazać wyłącznie najbliższym. Chcemy, by następne pokolenia zapamiętały różne, czasem intymne opowieści, ale pragnienie zachowania w pamięci dotyczy tylko kolejnych pokoleń tej konkretnej rodziny, a nie wszystkich, dlatego nie wolno mi opowiadać, co usłyszałam.

 

Transkrypcja wywiadów to kolejne pole do zachowania tajemnicy. Tematem wywiadu może być wszystko – hodowla kwiatów, a z drugiej strony poród.

 

Kursy, webinary – wszelkie materiały szkoleniowe, zawierające cenną wiedzę i know-how, są własnością szkoleniowca, który zazwyczaj tworzy je po to, by na nich zarobić. To oczywiste, że tylko on może rozpowszechniać ich treść.

 

Notatki osobiste – tak, tu również dyskrecja jest niezbędna. Mogą to być spostrzeżenia prawnika dotyczące sprawy klienta, osobiste refleksje artysty pojawiające się w procesie twórczym, pomysły na fabułę powieści. Są osoby, którym lepiej się myśli, gdy mówią, niż gdy piszą, a potem taki głosowy notatnik oddają do spisania. Nikt nie chciałby, żeby jego notatnik stał się własnością publiczną.

 

Rozmowa każdego rodzaju, gdy tylko jej uczestnicy wiedzą, że nie jest transmitowana, może zejść na nieoczekiwane tory i wówczas padają słowa: „Ale to już poza wywiadem, to mówię tylko tutaj”. Mnie obowiązuje to dokładnie tak samo jak mojego zleceniodawcę, który prowadził rozmowę.

 

Transkrypcja tekstów – zabezpieczenia formalne

Zachowanie poufności i bezpieczeństwo powierzonych informacji to jeden z moich priorytetów i absolutna podstawa etyki pracy. Doceniam to, że powierzają mi Państwo transkrypcje rozmów, ufając w moją niezawodność także w kwestii dochowania tajemnicy. Mam nieposzlakowaną opinię, co widać w wizytówce firmy w Google, gdzie nie mam możliwości wpływania na treść opinii. Jestem znana Państwu z imienia i nazwiska, można też znaleźć mnie w internecie w związku z innymi podejmowanymi przeze mnie działaniami, a mój wizerunek jest spójny. Z szacunkiem traktuję każdego Klienta i każde zlecenie, ale wprowadzam także techniczne i formalne zabezpieczenia.

• Możemy spisać umowę o zachowaniu poufności. Jest to dokument przygotowany bardzo starannie i tak precyzyjny, że nie dopuszcza najmniejszego wykroczenia w tym zakresie.

• Do Państwa danych i materiałów mam dostęp jedynie ja, bez żadnych osób trzecich. Tylko ja korzystam z komputera, na którym pracuję.

• Państwa materiały nie są przechowywane w żadnym miejscu w internecie ani przetwarzane przez żadne narzędzie wymagające połączenia z internetem.

• Po zaakceptowaniu realizacji i dokonaniu płatności usuwam bezpowrotnie nagrania.

 

Usłyszałam, przepisałam, zapomniałam

Tą właśnie maksymą kieruje się, wykonując transkrypcje nagrań poufnych. Jeśli mają Państwo dodatkowe pytania, chętnie na nie odpowiem. Zapraszam do kontaktu!