Transkrypcje nagrań

Trzy powody, dla których warto zlecić transkrypcję nagrań

Transkrypcja nagrania na tekst wydaje się taka prosta. Siadam, słucham, piszę – i gotowe! Po co ją zlecać? Oto trzy powody wynikające ze zwykłego pragmatyzmu.


Jak długo trwa transkrypcja nagrania?

Najprostsza odpowiedź brzmi: długo. Pamiętam moje pierwsze zlecenie. To była łatwa, jak już dziś wiem, transkrypcja rozmowy trwającej 25 minut. Pełna entuzjazmu zasiadłam do pracy, a cztery godziny później uświadomiłam sobie, że zarobiłam… na obiad. Oczywiście dzisiaj przepisałabym to maksymalnie w 1,5 godziny, ale takie tempo musiałam dopiero wypracować.

 

Tej pracy trzeba się nauczyć. Obecnie przepisuję, równocześnie słuchając, ale zaczynałam od tego, że najpierw odsłuchiwałam fragment, a potem go wklepywałam. Znacznie zmniejszyłam też liczbę cofnięć i kilkukrotnych odtworzeń tego samego fragmentu (to kwestia ćwiczenia pamięci krótkotrwałej).

 

Transkrypcja nagrań wymaga także odpowiedniego narzędzia do sprawnej nawigacji po pliku dźwiękowym, a takim narzędziem prawdopodobnie nie dysponujesz. Sama nie miałam pojęcia, jak skraca czas pracy to, że ustawiam długość przewijania w milisekundach. Dzięki temu, nawet jeśli chcę odrobinę cofnąć się w nagraniu,, nie tracę zbędnych sekund na odsłuchiwanie tego, co już przepisałam. Im dłuższe nagranie, tym bardziej można to docenić.

 

Jeżeli wykonałeś 25 wywiadów, każdy trwa godzinę, to nawet jeśli pracujesz szybko, transkrypcja nagrań pochłonie 75 godzin Twojego czasu, nie licząc przerw. Ponad trzy doby, a w przeliczeniu na ośmiogodzinny dzień pracy – ponad dziewięć dni. Pomyśl, ile różnych czynności mógłbyś wykonać w tym czasie. Ile twardej, merytorycznej pracy, bo przecież transkrypcja tekstu to zajęcie wtórne do tego, co już zrobiłeś, czyli samego przeprowadzenia wywiadu.

Transkrypcja nagrania – uniknij zmęczenia materiału

Najpierw przygotowywałeś się do wywiadu, potem przeprowadziłeś go, być może w trakcie robiąc notatki, które następnie prawdopodobnie przejrzałeś. Jakie uczucia będą Ci towarzyszyły, gdy zasiądziesz do spisywania?

 

Przy pierwszym wywiadzie to będzie ekscytacja i entuzjazm. Usłyszysz siebie, jak ciekawie rozmawiasz z drugim ciekawym człowiekiem. Wspaniale! Ale przy trzecim wywiadzie to już będzie zniechęcenie i frustracja. Dlaczego znowu musisz tego słuchać?

 

Kiedy zaczniesz to kodować, czyli po raz trzeci lub czwarty zagłębiać się w tę samą treść, chyba zwariujesz. Podobne do siebie odpowiedzi, z których cieszyłeś się na etapie przeprowadzania wywiadu, bo pozwalają Ci wyciągnąć spójne wnioski, staną się gwoździem do trumny, gdy zacznie się własna transkrypcja wywiadu.

 

Coś o tym wiem. Klienci nie lubią nawet przesłuchiwać przeprowadzonych przez siebie wywiadów, żeby usunąć nieistotne fragmenty nagrania, nie wspominając o ich przepisaniu. Ile już razy słyszałam: „Zacząłem to pisać samodzielnie, ale poddałem się i postanowiłem poszukać profesjonalnej pomocy”!

Transkrypcje nagrań – polecam się!

I tu na scenę dramatu zwanego pracą dyplomową wkraczam ja. Do Twoich wywiadów zasiadam ze świeżą głową, poznając je jako coś zupełnie nowego, a więc z zainteresowaniem. Bo ja lubię swoją pracę i podobają mi się Twoje wywiady. A co, jeśli przy trzydziestym wywiadzie na ten sam temat i mnie dopadnie zmęczenie materiału? Dla Ciebie to bez znaczenia. Obowiązuje mnie termin, Twoje oczekiwania i moja własna rzetelność. Gwarantuję, że te trzy rzeczy są dla mnie jak świętość. Gdy ja będę pracowała nad Twoim materiałem, Ty możesz pisać inne rozdziały swojej pracy, robić kolejne wywiady albo wyjechać na wakacje i odpocząć od pracy naukowej.

 

Pamiętaj, że transkrypcja nagrań może zostać sfinansowana przez Twoją uczelnię, a dodatkowo dla studentów przygotowałam upusty cenowe.

Transkrypcja nagrań w biznesie

Jeżeli w ramach działalności biznesowej potrzebna Ci jest transkrypcja nagrań, to jestem pewna, że nie będziesz zlecał jej pracownikom, którzy są specjalistami w innych dziedzinach. Gdybyś szukał osoby od transkrypcji, to właśnie taką byś zatrudnił. Przeczytałam kiedyś, że skutecznym sposobem obniżenia jakości pracy dobrego pracownika jest zlecanie mu wielu obowiązków, które są dla niego nieprzyjemne, a z kolei skutecznym sposobem jej podniesienia jest przydzielanie w większości tych zadań, które wykona z ochotą. A ja wykonam z ochotą. Warto dodać, że transkrypcja nagrań jest stosunkowo tanią usługą, którą można zlecić zewnętrznie.

Zleć przepisywanie nagrań

Mam nadzieję, że ten artykuł przekonał Cię, że transkrypcja nagrania na tekst to coś, co warto zlecić innemu wykonawcy i nie chodzi jedynie o to, że w ten sposób dasz mi zarobić. Dlaczego zatem warto powierzyć tę pracę zewnętrznej firmie?

 

  • Zaoszczędzisz mnóstwo czasu, który możesz przeznaczyć na inne aktywności.
  • Unikniesz zmęczenia materiału i poczucia, że robisz wciąż to samo.
  • Wykorzystasz zasoby Twoich pracowników na to, w czym są najlepsi.

 

Pozostaje mi więc zaprosić Cię do zapoznania się z moją ofertą (nie zapomnij spytać o zniżkę studencką). Bądźmy w kontakcie!


Wpis w kategorii Transkrypcja nagrań